Lubię muzykę tego gościa. Szczególnie przy pracy. Pomaga mi się skupić.
No to jako przykład — Lament z albumu Treny. Niestety, ktoś spaprał robotę i podłożył kiczowatą grafikę, którą widzicie poniżej. Trudno. (Uwaga! Odsłuch ma sens tylko na słuchawkach, albo czymś innym co jest w stanie odtworzyć te wszystkie szelesty, puknięcia, pyknięcia i pobukiwania).